Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/830/-1/69/

W ciągu roku Gazprom wraz z węgierskim koncernem MOL przygotują studium budowy nowego gazociągu


Informacje Numery Numer 10/2006

W ciągu roku Gazprom wraz z węgierskim koncernem MOL przygotują studium budowy nowego gazociągu, który przez Morze Czarne dostarczałby surowiec do Europy Środkowej - zapowiedział prezes Gazpromu Aleksiej Miller na spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Projektowana wraz z MOL druga nitka gazociągu "Błękitny potok" ma dostarczać przez Turcję rosyjski surowiec do Bułgarii, Rumunii, Węgier i Austrii. Według Millera w ciągu roku rosyjsko-węgierska firma projektowa ma przygotować techniczno-ekonomiczne założenia tej inwestycji - poinformowano na stronie internetowej prezydenta Rosji. Do tej pory potencjał tej rury nie jest wykorzystany nawet w jednej trzeciej. Ma się to zmienić po uruchomieniu w ciągu dwóch lat nowych gazociągów z Turcji przez Grecję do Włoch. Połączenie takie pozwoli zwiększyć dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej z ominięciem Ukrainy. Szef Gazpromu powiedział też Putinowi, że już w przyszłym roku zacznie się budowa podmorskiej części rosyjsko-niemieckiej rury przez Bałtyk.

Unia Europejska będzie mierzyć ilość gazu i ropy naftowej transportowanej z Rosji przez Ukrainę do krajów Wspólnoty - poinformowała Benita Ferrero-Waldner, unijna komisarz ds. zagranicznych, w trakcie wczorajszego spotkania z premierem Wiktorem Janukowyczem. Inwestycja zostanie sfinansowana przez Europejski Bank Inwestycyjny i ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa dostaw surowca oraz zabezpieczenie krajów UE przed takimi sytuacjami jaka miała miejsce w styczniu tego roku, kiedy doszło do przerw w dostawach paliwa na zachód po tym jak Gazprom wstrzymał transport gazu na Ukrainę, gdyż Kijów nie zgadzał się na podwyżkę cen. Zdaniem Moskwy, Ukraina podkradała część surowca dostarczanego do Europy Zachodniej, która w 25 proc. uzależniona jest od importu rosyjskiego paliwa. Mierzenie przepływu transportowanego paliwa udowodni, czy rzeczywiście gaz dla Zachodu jest używany przez Ukrainę.

Moskwa za odgałęzieniem od gazociągu Prezydent Władimir Putin zabiega o to by powstało odgałęzienie Gazociągu Północnego do obwodu Kaliningradzkiego. Putin poprosił prezesa Gazpromu Aleksieja Millera, aby rozważył budowę odgałęzienia od gazociągu północnego do obwodu kaliningradzkiego. Realizowany obecnie projekt nie przewiduje przyłączenia nadbałtyckiej enklawy Rosji do tej rury.

Słowacki rząd rozpoczyna realizację haseł przedwyborczych, obiecujących pomoc najbiedniejszym.

Prawdopodobnie poprosi urząd zajmujący się regulacją przedsiębiorstw użyteczności publicznej o doprowadzenie do obniżki cen gazu, elektryczności i bieżącej wody. Koszty elektryczności ponoszone przez gospodarstwa domowe miałyby spaść o 5,4 proc., gazu - o 1,4 proc., a wody –o 5 proc. Jest to kolejna oznaka zacieśniania przez rząd kontroli nad gospodarką.

4,5 mld dolarów w ciągu czterech lat chce wydać państwowy koncern Naftohaz na modernizację ukraińskich gazociągów. Program rekonstrukcji ma pozwolić na zwiększenie i usprawnienie transportu gazu przez Ukrainę. Znajduje się tam największy na świecie system gazociągów tranzytowych, którymi płynie 80 proc. rosyjskiego gazu eksportowanego do Europy Zachodniej. Ukraiński koncern zapowiedział, że inwestycje zostaną sfinansowane z pożyczek i inwestycji, także zagranicznych.

Wyczerpują się brytyjskie zasoby gazu ziemnego na Morzu Północnym i kraj ten musi importować go coraz więcej. Najpotężniejsze firmy dostarczające go klientom - Centrica, Eni i RWE już zamówiły więcej surowca, który zostanie dostarczony rurociągiem łączącym Wyspy Brytyjskie z Belgią. W przyszłym roku z importu pochodzić będzie ok. 25,5 mld m sześc. gazu, czyli niemal jedna czwarta zużywanego przez Brytyjczyków.

Jak zapowiedział przewodniczący irańskiego parlamentu Gholam-Ali Hadad-Adel w czasie wizyty w Erewaniu, Iran rozważa budowę drugiego gazociągu do Armenii, który mógłby transportować gaz na eksport również do innych państw.

Armenia, która do tej pory kupowała gaz tylko w Rosji, otrzyma surowiec z nowego źródła. Jesienią zostanie oddany do eksploatacji pierwszy gazociąg z Iranu do Armenii. Na jego budowę Teheran wydał 220 mln dolarów. Przez 20 lat Ormianie kupią za pośrednictwem nowej magistrali 36 mld m sześc. irańskiego surowca. Dostawy będą spłacane częściowo eksportem energii elektrycznej do Iranu, z elektrowni atomowej, którą kontrolują rosyjskie firmy. Drugi gazociąg z Iranu ma również dostarczać gaz głównie do Armenii, ale Teheran nie wyklucza, że tym połączeniem popłynie surowiec na eksport także do innych państw. Gazprom nie musi się obawiać konkurencji irańskiego gazu w Armenii. Rosjanie zachowają więcej surowca na eksport do Europy Zachodniej, która płaci za gaz dużo drożej niż Armenia.

José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej, uważa za konieczne przyjęcie nowych przepisów, które zwiększą konkurencję na europejskim rynku energii. Dzięki nim duzi producenci prądu będą mogli sprzedawać energię klientom indywidualnym w innych krajach. Barroso opowiedział się również za stworzeniem ogólnoeuropejskiego regulatora rynku energetycznego.

Azja będzie potrzebowała coraz więcej energii dla swojej szybko rozwijającej się gospodarki. I nie zamierza zobowiązać się do ograniczania emisji dwutlenku węgla - czytamy w Rzeczpospolitej. Przywódcy azjatyckich tygrysów na szczycie UE - Azja w Helsinkach, wydali co prawda wspólną deklarację, w której mowa jest o współpracy w walce z ociepleniem klimatu, ale ani Chiny, ani Korea, ani Indonezja nie zamierzają podpisywać protokołu z Kioto. Kraje Azji boją się, że spowolni to ich wzrost gospodarczy. Argumentują, że to Europa doprowadziła swoim przemysłem do zanieczyszczenia atmosfery, nie powinna więc teraz obciążać państw rozwijających się kosztami walki z ociepleniem klimatu.

Amerykanie są zainteresowani budową ropociągu i gazociągu z Azji Środkowej, który pozwoli Polsce zmniejszyć uzależnienie od dostaw surowców z Rosji. Plany Amerykanów potwierdził zastępca sekretarza stanu USA - Daniel Fried. - Dywersyfikacja europejskich źródeł energii jest dużo ważniejsza dla Polski niż dla USA. I ponieważ to ważne dla Polski, mocno pracujemy nad projektami, które otworzą nowe perspektywy w tej części Europy - powiedział Fried. - Nie jesteśmy przeciw rosyjskim dostawom gazu. Rosja zawsze będzie największym dostawcą gazu do Polski i UE. Ale jesteśmy przeciw monopolom. Dlatego chcemy alternatywnych rozwiązań, nowych rurociągów, np. z Kazachstanu czy Azerbejdżanu. Z naszych informacji wynika, że czołowe koncerny naftowe Stanów Zjednoczonych, np. Chevron czy Texaco, są gotowe wydać około 5 mld dolarów na budowę rurociągu pompującego gaz z Azji Środkowej, który omijałby terytorium Rosji. Dzięki temu takie kraje jak Kazachstan czy Azerbejdżan mogłyby sprzedawać swój surowiec po cenach światowych. Dziś Gazprom oferuje im wielokrotnie mniej. Nowy rurociąg, który zapewne przechodziłby przez Turcję lub Gruzję, mógłby dotrzeć do Polski od strony Ukrainy.

Do zgłaszanych w Szwecji ekologicznych zastrzeżeń wobec planów budowy Gazociągu Północnego z Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec wkrótce mogą dojść obiekcje o charakterze wojskowym. Państwowy Instytut Studiów Wojskowych (FOI) w Sztokholmie doszedł do wniosku, że bałtycka rura nie jest zabezpieczona przed ewentualnymi atakami terrorystycznymi. "Szwedzcy analitycy wojskowi przewidują, że w trosce o ochronę 1200-kilometrowej rury przed terrorystami Moskwa może zażądać, aby jej marynarka wojenna miała prawo patrolować całą trasę gazociągu" - pisze "Wriemia Nowostiej”. „Jeśli Szwecja odpowie „tak” na pytanie o budowę magistrali, to będzie musiała także dopuścić możliwość przebywania rosyjskich sił ochronnych na morskiej platformie w odległości kilku mil od Gotlandii. Zgodnie z technicznym projektem magistrali, w bezpośredniej bliskości Szwecji, koło wyspy Gotlandii, zaplanowano wybudowanie 70-metrowej platformy morskiej, na której będzie tłocznia, podtrzymująca odpowiednie ciśnienie w rurze. Zdaniem szwedzkich specjalistów wojskowych, platforma ta będzie 'świetnym celem dla terrorystów.

Gazprom zamykał ukraińskim firmom dostęp do taniego gazu, ale wyjątek zrobił dla firmy Rinata Achmetowa, multimiliardera z Doniecka, sojusznika premiera Ukrainy Wiktora Janukowycza, który także wywodzi się z Doniecka. Zezwolenie na import 2 mld m sześc. gazu dostała firma Metinvest należąca do holdingu Rinata Achmetowa. Według dziennika "Ukrainska Prawda", Achmetow będzie od przyszłego roku importować gaz dla swoich przedsiębiorstw w cenie 110-130 dolarów za 100 m sześc. - zapewne niższej od ceny surowca sprowadzanego przez państwowy koncern Naftohaz. Umowa ze spółką Achmetowa stanowi kolejny przejaw ocieplenia w gazowych stosunkach z Rosją, od kiedy rządy na Ukrainie objął premier Wiktor Janukowycz.

Francuskie kopalnie węgla, które rozpoczęto zamykać w latach 60. może będą przeżywać odwrotny proces. Grupa inwestorów na czele z Jean-Francois Heninem, przewodniczącym dyrektoriatu francuskiego towarzystwa poszukiwań naftowych MAUREL i PROM, postanowiła eksploatować największe we Francji pokłady węgla kamiennego.

MOL poinformował, że węgierski koncern energetyczny, że jest zainteresowany kupnem serbskiej spółki paliwowej NIS, jeśli zostanie wystawiona na sprzedaż. Rząd Serbii informował, że chce sprzedać 25 proc. akcji NIS we wrześniu lub październiku. Wartość całej firmy wycenił na 1,2 mld USD. Wcześniej zainteresowanie NIS zgłaszał PKN Orlen.

Rosyjskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych zdecydowało o wycofaniu pozwolenia dla Royal Dutch Shell na realizację projektu Sachalin-2, dotyczącego eksploatacji pól gazu ziemnego u wybrzeży wyspy Sachalin. Zdaniem obserwatorów, decyzja rosyjskich władz to nic innego jak element nacisku na brytyjski koncern, by jak najszybciej wpuścił do tej inwestycji rosyjski Gazprom. Pozwolenie zostało przyznane trzy lata temu. Teraz władze doszły do wniosku, że jest ono sprzeczne z rosyjskim prawem dotyczącym ochrony środowiska. Inwestorzy mieli przeprowadzić w międzyczasie ocenę techniczną przedsięwzięcia, ale tego nie uczynili. Agencji Interfax podała, że z tego samego powodu zagrożone są pozwolenia na przedsięwzięcia Sachalin-1, w którym liderem konsorcjum jest amerykański koncern ExxonMobil, a także Charjaga, gdzie odpowiedzialny jest francuski Total, oraz dwóch innych realizowanych w ramach tzw. Umów o podziale produkcji. Oznaczają one, że inwestorzy powinni podzielić się wpływami z użyczającymi złoża władzami Rosji.

Gazprom jest zainteresowany odkupieniem 50 proc. akcji TNK-BP od jego rosyjskich udziałowców - Alfa Group, Renova i Access Industries. Według rosyjskich mediów strony omawiają już warunki ewentualnej transakcji. Wartość połowy TNK-BP szacuje się na 20-25 mld dolarów. Jesienią zeszłego roku Gazprom odkupił już za 13,7 mld USD od gubernatora Czukotki Romana Abramowicza i jego partnerów kompanię naftową Sibnieft. Wejście do TNK-BP pozwoliłoby Gazpromowi zwiększyć wydobycie ropy do 80 mln ton rocznie, tj. do poziomu Łukoilu i Rosnieftu, dwóch największych rosyjskich koncernów naftowych. Zdaniem ekspertów przejęcie przez Gazprom 50 proc. udziałów TNK- BP rozwiązałoby też niektóre problemy, z którymi boryka się ta rosyjsko-brytyjska spółka. TNK-BP od wielu miesięcy nie może uruchomić wydobycia gazu ziemnego ze złoża Kowyktinskiego na Syberii, gdyż Gazprom nie chce, aby paliwo to poszło na eksport do Chin. TNK-BP i Gazprom nie mogą też dojść do porozumienia w sprawie podziału koncernu Sławnieft. Gazprom stał się współwłaścicielem tej spółki po przejęciu Sibnieftu.

Premier Węgier Ferenc Gyurcsany potwierdził, że jego kraj jest zainteresowany współpracą z Rosją w sferze energetycznej. Gyurcsany wezwał inne państwa europejskie, aby doceniły znaczenie Rosji jako dostawcy nośników energii. Szef węgierskiego rządu spotkał się z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem w Soczi, nad Morzem Czarnym. "Europa potrzebuje rosyjskich surowców energetycznych, a Rosja - odbiorców w Europie. Ci, którzy tego nie rozumieją, wcześniej czy później na tym stracą. My, Węgrzy, chcemy rozumieć Rosję" - oświadczył Gyurcsany.

Już 3 października francuski parlament może zdecydować o losie planowanej fuzji Gaz de France z Suezem. Aby transakcja doszła do skutku, francuscy parlamentarzyści muszą zgodzić się na obniżenie udziałów państwa w kapitale Gaz de France z obecnych 80 do 34 procent. Do ustawy wniesiono prawie 140 tys. poprawek, nie brakuje także pomysłów, aby o fuzji zadecydowało referendum.

Po cofnięciu koncesji Shellowi Rosja prowadzi ofensywę wobec innych koncernów naftowych. Rząd ogłosił, że nie zgodzi się, aby koncern ExxonMobil zwiększył wydatki na projekt Sachalin-1 z 12,8 mld dol. do 17 mld dol.. Japońskie Mitsui i Mitsubishi tworzące z Shellem konsorcjum przy Sachalinie-2 rozważają podzielenie się udziałami z Gazpromem, aby przekonać Moskwę do odblokowania projektu. Rosyjski rząd twierdzi, że ma podstawy prawne do cofnięcia francuskiemu Totalowi licencji na eksploatację złoża Chariaga. Z kolei władze w Irkucku zwróciły się do miejscowego urzędu zasobów naturalnych o zawieszenie spółce TNK-BP licencji na wydobycie gazu ze złoża w Kowykcie za nieprzestrzeganie warunków umowy.

Do końca dekady Katar chce stworzyć największą na świecie flotę statków do przewozu skroplonego gazu LNG. Dziesięć takich statków Katar zamówił właśnie w koreańskich stoczniach. Obecnie Katar ma 6 statków do transportu skroplonego gazu, ale do 2010 r. chce rozbudować tę flotę do 61 jednostek. Kosztować to będzie 16 mld dolarów. Spółka armatorska Qatari Gas Company podpisała właśnie kontrakt na dzierżawę 10 statków od firmy Qatar Liquiefied Gas Company. Statki, których eksploatacja zacznie się w styczniu 2009 r., zostaną zamówione w stoczniach koreańskich koncernów Daewoo Shipbuilding, Hyundai Heavy Industries i Samsung Heavy Industries. Zamówienie obejmuje trzy statki typu QMax. To największe dziś jednostki do przewozu LNG, o ładowności 265 tys. ton. Statki zostaną wykorzystane do transportu surowca ze złóż North Pool w Katarze. Kryje ono co najmniej 25 bln m sześc. gazu, jedną dziesiątą potwierdzonych rezerw tego surowca na świecie. Już teraz Katar jest trzecim po Rosji i Iranie producentem gazu na świecie. Do końca dekady to arabskie państwo chce zostać największym na świecie eksporterem gazu LNG, wysyłając do klientów 30 mln ton surowca rocznie. Dalsze plany zakładają wzrost produkcji do 45 mln ton rocznie. Głównym partnerem Kataru w eksploatacji gazu LNG są Stany Zjednoczone.

Dokończenie znajdziesz w wydaniu papierowym. Zamów prenumeratę miesięcznika ENERGIA GIGAWAT w cenie 108 zł za cały rok, 54 zł - za pół roku lub 27 zł - za kwartał. Możesz skorzystać z formularza, który znajdziesz tutaj

Zamów prenumeratę




| Powrót |

Artykuł opublikowany pod adresem:     http://gigawat.net.pl/article/articleprint/830/-1/69/

Copyright (C) Gigawat Energia 2002